Zwiększ kontrast
Wyłącz animacje
Zwiększ widoczność
Odwróć kolory
Czarno-biały
Powiększ kursor
Rozmiar tekstu
Odstęp między literami
Czytanie tekstu
Resetuj ustawienia

imieniny

Kiedy ostatniej nocy zanurzyłem się w krainie snów, moje umysłowe wędrówki zabrały mnie w miejsce pełne radości i podniosłego nastroju. Sen zwiastował coś wyjątkowego, coś, czego obecność czułem na przestrzeni każdego skradzionego oddechu. To były imieniny, święto mojej duszy, które w duszpasterskim tonie obwieszczało radość i wspólnotę.

Przebywając w tej magicznej krainie, poczułem się jakby wszystko dookoła mnie było napełnione chórem aniołów, które na skrzydłach pełnych harmonii wznoszą swoje pieśni.
Zapach kwiatów szerzył się w powietrzu, otulając moje zmysły mirażem niewytłumaczalnej czystości.

Wyobraź sobie więc, jak moje serce rozkwitało w blasku tej ekstazy.
Była to okazja do podziękowania i celebrowania mojego istnienia, czas dziękczynienia za to, kim jestem i za wszystko, co osiągnąłem. Moje imieniny były symbolem wyrażenia wdzięczności za miłość i wsparcie otrzymane od najbliższych, którzy od samego początku witali mnie na tej ziemi.

W moim śnie znajdowałem się w otoczeniu najważniejszych osób w moim życiu. Byli to moi rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i kochankowie, otaczający mnie uśmiechami i wzruszeniem. W ich oczach widziałem refleksje o miłości, jaką im darzę i o znaczeniu, jakie mają dla mnie.

To był sen, który nasycił mnie ogromem emocji. Był tak realistyczny, że potrafiłem poczuć dotyk ludzkich dłoni, przenikającą miłość oczu i docierać do każdego dźwięku radosnych okrzyków. Kiedy wszyscy zbierali się wokół mnie, by złożyć życzenia, czułem się jakby cały świat był tak związany, że nic nie mogło nam zaszkodzić.

Ten sen z pewnością wynika z potrzeby ugruntowania więzi między mną a moimi bliskimi i docenienia ich wpływu na moje życie. Podświadomość przypomina mi o znaczeniu wspólnego świętowania, okazji do dzielenia się radością i miłością z tymi, których kochamy.

Imieniny w tym śnie przekraczają jednak granice czasu i przestrzeni. W tej symbolicznej podróży odkrywam, że każdy dzień może być imieninami dla mnie i dla innych. To przypomnienie, że życie jest darem, który warto celebrować, niezależnie od okazji czy wydarzeń.

Sennik podpowiada mi, że istnieje potrzeba wyrażenia wdzięczności i przywiązania dla moich bliskich. W żadnej innej sytuacji nie jestem tak świadomy tego, jak bardzo zależy mi na ich obecności i wsparciu. Moje serce łaknie momentów, w których mogę podziękować za ich miłość, ofiarne poświęcenie i obecność w moim życiu.

Sen ten nie tylko nakazuje mi docenić relacje z najbliższymi sobie, ale także przypomina o znaczeniu bycia obecnym dla nich na drodze ich imienin. Kiedy czujemy ich ból, zrozumienie i radość, możemy uświadamiać im, jak bardzo się dla nas liczą.

To niesamowite marzenie, które na krótki moment przyniosło mi całą gamę emocji i refleksji. Obdarzyło mnie mistycznym przekazem, jak ważna jest miłość i wdzięczność w moim życiu. To zaproszenie do celebrowania każdego dnia jako godne świętowania dni, w których doświadczamy miłości od tych, których najbardziej kochamy.

A choć budzę się z przyjemnym uczuciem rozkwitającego serca, zapis tego sennego, magicznego doświadczenia utrzymuje się, skłaniając mnie do kontemplacji i działania. Sennik ten został napisany nie tylko dla mnie, ale jako przypomnienie dla każdego, kto chce dostrzec piękno w prostych chwilach, zauważyć więź, którą dzielimy z naszymi bliskimi i nauczyć się doceniać każdy dzień jako swoje własne imieniny.

źródło: SOW - Stowarzyszenie onejromantów XXI wieku
autor
Onejromanta: Mira, Ekspertka Snów Leczniczych

Specjalizuje się w interpretacji snów, które mogą wskazywać na fizyczne lub emocjonalne potrzeby zdrowotne śniącego.

Opinie na temat artykułu

Oceń artykuł jako pierwszy!

Dodaj opinię

Ocena: