Zwiększ kontrast
Wyłącz animacje
Zwiększ widoczność
Odwróć kolory
Czarno-biały
Powiększ kursor
Rozmiar tekstu
Odstęp między literami
Czytanie tekstu
Resetuj ustawienia

imie,gustawa

Kiedy zapadłem w sen, znalazłem się w pełnionym świetle srebrzystego księżyca, który oświetlał tętniący życiem krajobraz. Z daleka słychać było szelest delikatnego wiatru i szum lasu, co dodawało muzykalności temu miejscu. Stanąłem w samym sercu natury, gdzie wszystko było harmonijne i spokojne.

Nagle, przed moimi oczami, ukazała się postać imieniem Gustaw.
Był to mężczyzna o niezwykle silnej i pewnej sobie posturze. Jego mądrość widać było w głęboko osadzonych oczach, które emanowały spokojem i pewnością siebie. W jego spojrzeniu było coś magicznego, co wprawiało mnie w ogromny podziw.

Gustaw wodził mnie przez ten sen, jakby był przewodnikiem po moim własnym wnętrzu. Wydawał się znać każdy krok, każdą myśl, każde pragnienie, o którym nawet sam nie zdawałem sobie sprawy. Był jak sennik dla mojej duszy, odczytujący i tłumaczący znaczenie każdego symbolu i sygnału.

Wędrując razem, dotarliśmy do rozległego pola pełnego kwiatów. Ich piękno było porażające - barwne płatki, unoszące się w powietrzu, tworzyły obraz, który zapierał dech w piersiach. Gustaw zachęcił mnie do zanurzenia się w tym morzu kolorów i zapachów. Zrozumiałem, że to symboliczne pole kwiatów oznaczało obfitość i radość. To był znak, że moje życie jest pełne wzrastających możliwości, że przede mną leżą tajemnicze drogi, które tylko czekają na to, aby je odkryć.

Kolejnym etapem naszej podróży był wysoki, majestatyczny szczyt góry. Byłem pod ogromnym wrażeniem piękna i potęgi tego widoku. Gustaw wskazał na szczyt, a ja wiedziałem, że muszę się do niego dostać. To była metafora dla ambitnych celów, jakie stawiam przed sobą w życiu. Gustaw dodał mi sił i pewności, że jestem w stanie pokonać wszelkie przeszkody, które mogą się pojawić na mojej drodze.

Następnie nasze kroki zaprowadziły nas w głąb ciemnego lasu. Miejsce to wydało mi się mroczne i nieprzyjazne, ale Gustaw pokazał mi, że to tam kryją się najcenniejsze lekcje. To, co mi początkowo wydawało się straszne, w rzeczywistości było okazją do wzrostu i rozwinięcia się. To był sennik dla mojej duszy, wskazujący mi, jak przez trudne czasy i wyzwania, którym stawiam czoła.

Podczas całej naszej podróży Gustaw wytłumaczył mi, że sen był symbolem mojej wewnętrznej podróży. To była podróż, która miała mnie ukształtować i uczynić lepszym człowiekiem. Każdy element snu miał swoje znaczenie, każda scena była wskazówką do odkrycia i eksploracji mojej własnej duszy.

To przeżycie odcisnęło na mnie głębokie piętno. Obudziłem się z poczuciem, że powinienem więcej ufać sobie i słuchać swojego wewnętrznego głosu. Gustaw był nie tylko przewodnikiem, ale także emanacją mojej intuicji i mądrości. Ten sen nauczył mnie, że tajemnice i odpowiedzi na moje życiowe pytania leżą w moim wnętrzu, czekając na to, aby je odkryć.

Nie jestem pewien, czy mój sen miał jakiś konkretny sennik, ale na pewno był to wyjątkowy doświadczenie duchowe. Miałem wrażenie, że to nie tylko sen, ale też spotkanie z samym sobą, z najgłębszymi dążeniami mojej duszy. Wzbudził we mnie poczucie, że każdy sen ma swoje znaczenie i że zrozumienie tych znaczeń może prowadzić do odkrywania i rozwoju naszej własnej tożsamości.

źródło: SOW - Stowarzyszenie onejromantów XXI wieku
autor
Onejromanta: Isabella, Strażniczka Nocnych Koszmarów

Pomaga w interpretacji i radzeniu sobie z koszmarami, oferując metody na ich przezwyciężenie i zrozumienie ukrytych lęków.

Opinie na temat artykułu

Oceń artykuł jako pierwszy!

Dodaj opinię

Ocena: